Aktualności

Zabezpieczenie pieniędzy na "koncie technicznym" i tajna akcja Policji? Nie daj się na to złapać!

Data publikacji 13.02.2026

W ostatnim czasie docierają do nas informacje o mieszkańcach regionu, którzy padli ofiarą „oszustwa na policjanta”. Pokrzywdzonymi są nie tylko seniorzy. Coraz częściej są to 20- i 30-latkowie. W wyniku oszustwa przekazują osobom podszywającym się pod funkcjonariuszy Policji, Centralnego Biura Zwalczania Przestępczości czy Centralnego Biura Śledczego Policji oszczędności swojego życia. By chronić się przed przestępczym procederem trzeba poznać sposób działania oszustów. Przestrzegamy przez wpłacaniem pieniędzy na „konta techniczne” oraz uczestniczeniem w tajnym realizacjach policjantów kryminalnych. Przeczytaj, jak krok po kroku przebiega „oszustwo na policjanta”.

KROK 1. Kontakt z rzekomym pracownikiem banku

Z wytypowaną przez przestępców osobą kontaktuje się fałszywy pracownik banku. Mówi, że złożony wniosek kredytowy został odrzucony, że ktoś próbował zaciągnąć pożyczkę na tożsamość rozmówcy lub że nieznana osoba włamała się na jego konto. Rozmowie towarzyszy sporo branżowego słownictwa oraz presja czasu. Zresztą nie bez powodu. To wszystko po to, by rozmówca jak najszybciej zaczął działać i wypłacił gotówkę w banku, a następnie np. przelał pieniądze na wskazane „konto techniczne”, gdzie jego oszczędności będą bezpieczne.

Czym jest „konto techniczne?” To wymysł przestępców. W żadnej placówce bankowej nie istnieją konta o podobnej nazwie. „Konto techniczne” to tak naprawdę rachunek bankowy oszustów, na który osoby poszkodowane przelewają pieniądze, chcąc je chronić przez rzekomym niebezpieczeństwem. Jego nazwa celowo brzmi fachowo, żeby zmniejszyć czujność osób poszkodowanych i zwiększyć wiarygodność przestępców.

KROK 2. Kontakt z fałszywym policjantem

Po tym, jak kończy się kontakt z rzekomym pracownikiem banku, do rozmówcy dzwoni fałszywy policjant. Może to być detektyw Wydziału do Walki z Przestępczością Gospodarczą Komendy Głównej Policji, ekspert Centralnego Biura Zwalczania Cyberprzestępczości czy oficer Centralnego Biura Śledczego Policji. Nazwy stanowiska i reprezentowanego wydziału są bez znaczenia, ponieważ za nimi stoi jedna i ta sama osoba – OSZUST. To właśnie on przekonuje rozmówcę o tym, że przed chwilą próbował go oszukać pracownik banku, który jest jedną z osób działających w zorganizowanej grupie przestępczej. Fałszywy policjant przekonuje rozmówcę, że może pomóc w zatrzymaniu gangsterów zajmujących się wyłudzaniem pieniędzy i wziąć udział w tajnej realizacji policjantów kryminalnych. Co musi zrobić? Opcji jest kilka. Wyrzucić swoje oszczędności przez okno, zostawić reklamówkę z gotówką przy koszu na śmieci, albo wpłacić oszczędności na wskazany rachunek bankowy (niejednokrotnie zwany „kontem technicznym”). Przekazanie oszczędności rozmówcy rzekomo pozwoli zatrzymać na gorącym uczynku przestępców oszukujących ludzi na tysiące złotych. A jak jest naprawdę?

KROK 3. Utrata oszczędności życia

Ofiara „oszustwa na policjanta” wykonuje instrukcje i przekazuje pieniądze w sposób wskazany przez policjanta po drugiej strony słuchawki. Emocje rosną. Ale potem nic się nie dzieje. Policjant nie dzwoni z dalszymi wskazówkami. Nie ma żadnej informacji o zatrzymaniu groźnych przestępców, a telefon rzekomego funkcjonariusza Policji milczy. Pokrzywdzony idzie do jednostki Policji i tam dowiaduje się, że nie ma żadnej tajnej akcji kryminalnych, a wszystko co usłyszał, było zaplanowanym oszustwem...

JAK SIĘ BRONIĆ PRZED PODOBNYMI OSZUSTWAMI?

Nigdy nie wierz we wszystko co słyszysz i widzisz. Policjantem po drugiej stronie słuchawki może być każdy. Pamiętaj też, że w dobie sztucznej inteligencji wygenerowanie i przesłanie fałszywej legitymacji policjanta czy pracownika banku zajmuje tylko chwilę.

Pamiętaj, nigdy nie wykorzystujemy pieniędzy osób trzecich do policyjnych realizacji, w tym zatrzymania przestępców!

Zanim wypłacisz lub przelejesz pieniądze - pomyśl! Czy policjant kazałby Ci zostawić swoje oszczędności pod koszem na śmieci albo wyrzucić przez okno?

Nigdy nie podawaj swoich haseł ani PIN-u osobom trzecim, nie mów im też ile masz oszczędności na swoim koncie.

Widzisz kogoś, kto stoi pod bankomatem i wykonuje czyjeś instrukcje przez telefon? Reaguj! Zadzwoń pod numer alarmowy 112 lub poinformuj pracownika banku! W ten prosty sposób możesz ochronić kogoś przed utratą oszczędności życia.

Powrót na górę strony